poniedziałek, 3 marca 2014

Ja i HARRY POTTER

Moja przygoda z „Harrym Potterem” nie zaczęła się od zachwytu. Raczej od totalnego niezrozumienia tego fenomenu. Może dlatego, że czytać zaczęłam od drugiego tomu, który mój brat dostał na Mikołaja. Dlaczego drugi? Chyba dlatego, że właśnie go wydano.
Zaczęłam czytać. Moja wyobraźnia, mówiąc kolokwialnie, nie załapała o co chodzi. Nic w tym dziwnego skoro czyta się ciąg dalszy nie znając bohaterów. Nie powiem, czytało mi się ciężko, wręcz się męczyłam (tak męczyłam, bywa że czytanie mnie męczy, jeśli mnie książka nie zainteresuje, a jak może zainteresować skoro nie czyta się od początku?).

Przełom nastąpił w momencie, w którym szkoła zorganizowała wyjście do kina na pierwszą część przygód małego czarodzieja ( wiem, ma być o książkach, ale w tym wypadku film jest niezwykle ważny). Po obejrzeniu i zachwyceniu się filmem, powróciłam do książki. Dzięki ekranizacji pierwszego tomu zapoznałam się z bohaterami i mogłam nadać czytanym słowom jakieś bardziej realne kształty w wyobraźni. Zaczęłam czytać od początku tom drugi i dzięki temu „wsiąkłam” w świat magii na długie lata. Przyszedł też czas na tom pierwszy. Bez obaw.

Później z niecierpliwością oczekiwałam następnych tomów.

Teraz po upływie długie czasu od przeczytania wszystkich siedmiu tomów (więcej niż raz :) ), wiem że ta historia stanowi część mnie. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że zawsze utożsamiałam się z Hermioną (książki, nauka, dobre oceny).

„Harry Potter” w moim przypadku jest książką, która wzbudziła wiele emocji, mimo początkowego zniechęcenia. Nie można powiedzieć, że byłam nastawiona negatywnie, ale też się nią, jak już wspomniałam nie zachwyciłam. Na szczęście wszystko się zmienia, odczucia również. Dlatego bardzo się cieszę, że nie rzuciłam w kąt książki tylko dałam jej drugą szansę. Dziś pewnie bym tego żałowała, albo dopiero odkrywała świat stworzony przez autorkę.

Moim zdaniem największą zaletą tych powieści jest PRZYJAŹŃ między bohaterami. W końcu każdy z nas marzy o takiej przyjaźni, która mimo wielu wzlotów i upadków nadal trwa. Że można się nie odzywać przez wiele miesięcy, czy zupełnie się odciąć, a niewidzialna nić dalej będzie nas łączyć z tą drugą osobą.

Kiedy widzę w Internecie obrazek z opisem „Są historie, które zostają z nami na zawsze” wiem, że "Harry Potter" jest taką historią.

Noelle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz